Dzienne archiwum: 9 grudnia 2010

Zdolność kredytowa w świetle Rekomendacji T

Na pewno każdy z nas gdzieś w mediach słyszał o tej regulacji lub czytał w gazetach, ale nie każdy może wie co to jest tak naprawdę i na co ma wpływ. Rekomendacja T została stworzona przez Komisje Nadzoru Finansowego i dotyczy regulacji i zarządzania ryzykiem kredytowym w kredytach detalicznych czyli dotyczy ona kredytów skierowanych do osób prywatnych. Rekomendacja T wprowadza między innymi możliwość ograniczenia zaciągnięcia kolejnego kredytu przez osobę której rata lub suma wszystkich rat przekracza 50% dochodów jeżeli osoba zarabia poniżej przeciętnego najniższego wynagrodzenia osiąganego w kraju a w przypadku wyższych dochodów suma rat lub rata nie może przekraczać 65% osiąganych dochodów.

Zdolność kredytowa w świetle Rekomendacji TCzytając takie regulacje, może zdenerwować się się tym że nie będziemy mieli zdolności kredytowej albo drastycznie ona nam spadnie, otóż wcale nie, jak wynika z przeprowadzonych badań i analiz większość banków miało już podobne wewnętrzne regulacja i tylko kilka banków będzie musiało się dostosować do Rekomendacji T. Regulacje Rekomendacji T nie wpłynęły zatem istotnie na obniżenie zdolności kredytowej i nic nie wskazuje na to by coś miało zmienić się na gorsze w tych ostatnich tygodniach przed wejściem Rekomendacji T.

Wiele banków zadziałało wręcz przeciwnie, podnosząc górny próg maksymalnego zaciągnięcia kredytu, nie które banki podniosły go aż o kilkadziesiąt a nawet kilkaset tysięcy złotych. Rekomendacja T jest zbiorem 25 rekomendacji szczegółowo opisanych, i głównie dotyczą one postępowania banku, który udziela kredytów detalicznych dla gospodarstw domowych. Rekomendacja T ma przeciwdziałać nadmiernemu zadłużaniu się społeczeństwa polskiego, ponieważ jak pokazują badania zadłużenie Polaków stale wzrasta, wzrastają również kwoty kredytów i pożyczek nie spłacanych w ogóle lub ze znacznym opóźnieniem, dlatego by zapobiegać dalszemu wzrostowi zadłużenia Polaków powstała Rekomendacja T.

Zadłużenie małżonka-długi męża/żony

Większość małżeństw w Polsce ma wspólnotę majątkową, czyli wszystko co nabyli podczas trwania małżeństwa należy w równym stopniu do każdego z małżonków, wspólnota majątkowa ma swoje plusy takie jak np. możliwość wspólnego rozliczania się na koniec roku w pitach, ale niestety ma też swoje wady, małżonek odpowiada za długi współmałżonka powstałe w trakcie trwania małżeństwa. Jak zatem można się bronić by nie spłacać długów małżonka o których nie mieliśmy pojęcia, bo małżonek zaciągnął kredyt w tajemnicy przed nami? Jeżeli zostaniemy nie mile zaskoczeni i okaże się za zaczyna się toczyć przeciwko nam postępowanie sądowe lub komornicze spróbujmy się bronić, po pierwsze sprawdźmy kiedy został zaciągnięty kredyt czy pożyczka, jeżeli było to przed 2005 rokiem, to może być problem, ponieważ wtedy istniało inne prawo niż po 21 stycznia 2005r, i wierzyciel mógł dochodzić spłaty długu co do zasady.

Zadłużenie małżonka-długi męża/żonyNależy pamiętać że komornik może zająć tylko wspólny majątek czyli np. wspólny samochód lub inną ruchomość, prawo własności do domu czy mieszkania, komornik może również zająć wspólne oszczędności zgromadzone na koncie bankowym, dzieła sztuki i inne wartościowe przedmioty.

Sąd może przystać na żądania wierzyciela o spłatę zadłużenia przez małżonka za męża czy żonę po zbadaniu sytuacji, czyli czy małżeństwo istniało w momencie powstawania długu i czy była w tym momencie pomiędzy małżonkami wspólnota majątkowa. Jeżeli tak, to niestety będziemy musieli spłacić zadłużenie za nielojalnego małżonka. Istnieją co prawda pewne linie obrony dla małżonka który został obciążony długiem męża czy żony: musi udowodnić że dług powstał gdy małżeństwo jeszcze nie istniało, musi przedstawić dowody na to że małżeństwo już nie istnieje (rozwód, separacja), spróbować udowodnić że zadłużenie dotyczy tylko majątku współmałżonka czyli nie może być zaspokojone z majątku wspólnego. Jak widać ciężko wybronić się przed spłatą długów męża czy żony, dlatego jeżeli zauważymy że nasz współmałżonek popada w tarapaty finansowe to warto zawrzeć intercyzę, wtedy mamy pewność że po zawarciu intercyzy nie będziemy odpowiadać za długi drugiej strony, należy jednak pamiętać że zawarcie intercyzy nie działa wstecz, czyli wszystkie pożyczki zaciągnięte przez współmałżonka przed podpisaniem umowy dotyczą też nas, czy tego chcemy czy nie, dopiero zobowiązania zaciągnięte po podpisaniu intercyzy czy po ustaniu wspólnoty majątkowej odpowiadamy tylko i wyłącznie za swoje zobowiązania finansowe.

Nie które pary już przed zawarciem związku małżeńskiego decyduje się na podpisanie intercyzy. Jeżeli bierzemy kredyt i jesteśmy w związku małżeńskim, próg kwoty jest ustalany wewnętrznie przez banki, w jednym może to być np. 5tyś w innym 10tyś. Powyżej tego progu bank zażąda pisemnej zgody współmałżonka na zaciągnięcie kredytu, i z pewnością proceder ten nie jest po to by dbać o szczerość między małżonkami ale po to by zmniejszyć ryzyko niespłacenia kredytu.